Interpelacje, odpowiedzi, dalsze wątpliwości…

0
4

21 kwietnia, po licznych sygnałach od zatrwożonych medyków, kolejny raz wystąpiłem z interpelacją pytając ministra Łukasza Szumowskiego. Podobnie jak w przypadku poprzednich interpelacji odpowiedział mi minister Waldemar Kraska.

  • Czy w wyjątkowej sytuacji, w czasie potwornej epidemii koronawirusa nie należałoby w trybie pilnym przeszkolić lekarzy innych specjalności niż anestezjolodzy, w zakresie intensywnej opieki medycznej? 
  • Czy nie warto by takiemu przeszkoleniu poddani zostali przykładowo interniści i lekarze pokrewnych specjalności?
  • Czy w szpitalach wydzielonych (jednoimiennych) zapewniano pacjentom również opiekę specjalistów chorób zakaźnych?
  • Czy przeszkolono personel w tych szpitalach w opiece nad zakaźnie chorymi?

W odpowiedzi na pytania dotyczące szkolenia lekarzy innych specjalności w zakresie intensywnej opieki medycznej, należy wyjaśnić, że intensywną terapię prowadzi lekarz posiadający tytuł specjalisty lub II stopień specjalizacji w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Świadczeń zdrowotnych z tego zakresu może udzielać lekarz w trakcie specjalizacji w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, jeżeli jego praca jest nadzorowana przez lekarza specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii. Świadczeń zdrowotnych z zakresu intensywnej terapii może udzielać także lekarz odbywający w oddziale anestezjologii i intensywnej terapii staż specjalizacyjny w ramach innych dziedzin medycyny lub staż podyplomowy, jeżeli jego praca jest bezpośrednio nadzorowana przez lekarza specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii. Powyższe regulują przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jak wynika z powyższego, do samodzielnego udzielania świadczeń z zakresu intensywnej terapii uprawniony jest wyłącznie lekarz specjalista w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jednakże, mając na uwadze duże potrzeby wynikające z obowiązku zapewnienia opieki nad pacjentami w zakresie intensywnej terapii oraz widząc konieczność wzmocnienia zasobów wyspecjalizowanej kadry lekarskiej w tym obszarze, wprowadzono możliwość uzyskania tytułu specjalisty w dziedzinie intensywnej terapii przez lekarzy po dwóch latach szkolenia specjalizacyjnego. Dotyczy to lekarzy posiadających tytuł specjalisty lub II stopień specjalizacji w dziedzinach: chirurgii dziecięcej, chirurgii klatki piersiowej, chirurgii naczyń, chirurgii ogólnej, chirurgii onkologicznej, chorób płuc, chorób płuc dzieci, chorób wewnętrznych, chorób zakaźnych, kardiologii, kardiologii dziecięcej, nefrologii, nefrologii dziecięcej, neonatologii, neurochirurgii, neurologii, neurologii dziecięcej, pediatrii oraz toksykologii klinicznej. Standardy szkolenia zawarte w programie ww. specjalizacji dostosowano do wymagań ustalonych dla krajów europejskich przez program CoBaTrICE. Z uwagi na potrzebę zapewnienia wysokiej jakości opieki medycznej świadczonej przez lekarzy wymaga się, aby posiadali oni pełną wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne w diagnozowaniu i leczeniu pacjentów znajdujących się w stanie zagrożenia życia z powodów potencjalnie odwracalnej niewydolności narządów albo układów organizmu, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, światowymi standardami i nowoczesnymi technologiami. Takie kompetencje gwarantuje wyłącznie szkolenie specjalizacyjne. Dlatego też, w celu zagwarantowania pełnego zabezpieczenia zdrowia i życia pacjentów w stanach wymagających intensywnej terapii wymaga się od lekarza posiadania odpowiednich kwalifikacji, nabytych w czasie szkolenia specjalizacyjnego. Jednocześnie należy pamiętać, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, wykonywanie zawodu lekarza polega na udzielaniu przez osobę posiadającą wymagane kwalifikacje, potwierdzone odpowiednimi dokumentami, świadczeń zdrowotnych, w szczególności: badaniu stanu zdrowia, rozpoznawaniu chorób i zapobieganiu im, leczeniu i rehabilitacji chorych, udzielaniu porad lekarskich, a także wydawaniu opinii i orzeczeń lekarskich. Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Ponadto lekarz wykonujący zawód może być powołany przez uprawniony organ do udzielania pomocy lekarskiej w celu zwalczania skutków katastrof, epidemii i klęsk żywiołowych na czas ich trwania. Zatem każdy lekarz posiadający pełne prawo wykonywania zawodu jest uprawniony do udzielania świadczeń zdrowotnych, w zależności od posiadanych umiejętności – samodzielnie bądź pod nadzorem innego lekarza specjalisty. Dotyczy to również świadczeń z zakresu intensywnej terapii – niektóre czynności w tym obszarze może wykonywać lekarz bez specjalizacji w tej dziedzinie pod nadzorem lekarza posiadającego tę specjalizację. Należy także podkreślić, że leczenie chorych w ramach intensywnej terapii w szpitalu ma charakter interdyscyplinarny. W razie gdy stan pacjenta nie wymaga dalszego postępowania z zakresu intensywnej terapii, leczenie przejmują inne oddziały szpitala.

Jednocześnie kieruję kolejne istotne według mnie pytania.
– Dlaczego dopiero 8 kwietnia do wszystkich szpitali w Polsce wysłano zalecenia krajowego konsultanta do spraw chorób zakaźnych, by wydzielone zostały miejsca izolacji dla pacjentów podejrzanych o zakażenie koronawirusem?
– Dlaczego dopiero po kliku tygodniach walki z epidemią krajowy konsultant do spraw chorób zakaźnych zalecił, by w każdym szpitalu, nie tylko jednoimiennym i zakaźnym, wydzielono oddział do hospitalizacji chorych z podejrzeniem lub stwierdzonym koronawirusem?
– Dlaczego z tak ogromnym opóźnieniem, dopiero 8 kwietnia polecono utworzenie w szpitalnych izbach przyjęć czy ich oddziałach oraz SOR-ach trzech stref ochronnych – czerwonej (dla pacjentów u których stwierdzona zostanie obecność koronawirusa, albo będą o to podejrzani); pomarańczowej (dla pracowników, by mogli tam zakładać środki ochronne) oraz zielonej (dla pacjentów bez objawów zakażenia)?
– Czy taki triage pacjentów nie powinien być wprowadzony zdecydowanie wcześniej?
– Co powodowało by zwlekać z zaleceniem wprowadzenia takich procedur?

Odnosząc się do pytań dotyczących zaleceń krajowego konsultanta w dziedzinie chorób zakaźnych oraz wprowadzenia trzech stref ochronnych, pragnę poinformować, że nieustannie od kilku miesięcy prowadzone są prace nad wytycznymi i zaleceniami we współpracy z konsultantami krajowymi oraz instytucjami publicznymi. Należy zaznaczyć, że sytuacja dotycząca pandemii COVID-19 jest dynamiczna, dlatego też wytyczne są dostosowywane do najnowszych danych oraz zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Dokładane są wszelkie starania by wszystkie informacje, w tym rekomendacje były na bieżąco aktualizowane. Warto zaznaczyć, że zalecenia dotyczące miejsc izolacji czy organizacja triage w szpitalach zakaźnych i niezakaźnych nie zostały przekazane z opóźnieniem, lecz w odpowiednim do panującej sytuacji czasie.

Wiele wątpliwości wzbudzają przedstawiane przez Ministerstwo Zdrowia statystyki związane z liczbą zgonów, dlatego proszę o udzielenie odpowiedzi  i na związane z tym pytania.
– Czy w I kwartale bieżącego roku zwiększyła się liczba zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego (płuc) oraz niewydolnością układu krążenia w porównaniu z poprzednimi latami ? Proszę o przedstawienie takich danych.
– Dlaczego zgony z powodu koronawirusa klasyfikowane są według miejsca zameldowania zmarłego pacjenta, a nie według miejsca faktycznej śmierci?
– Czy przyjmując stanowisko Ministerstwa Zdrowia, że zgony z powodu koronawirusa zaliczane są w obszarach stałego zameldowania zmarłej osoby, a nie faktycznego miejsca jej śmierci, to czy według tego samego klucza, zaliczane będą (a może już są) przypadki ewentualnych zgonów Polaków, stale zameldowanych w naszym kraju, a zmarłych za granicą?

Zbieraniem i udostępnianiem informacji statystycznych na temat różnych dziedzin życia, w tym na temat liczby zgonów według przyczyn, zajmuje się Główny Urząd Statystyczny. Powyższe dane są informacją publiczną i są dostępne na stronie internetowej www.stat.gov.pl. Dodatkowo, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny opracowuje cykliczne raporty Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania, gdzie znajduje się rozdział poświęcony długości życia i umieralności ludności Polski. Niniejszy raport również jest informacją publiczną i jest dostępny na stronie internetowej www.pzh.gov.pl. W odpowiedzi na pytanie dotyczące klasyfikowania zgonów z powodu koronawirusa, uprzejmie informuję, że zgodnie z art. 11 ust. 3d pkt. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1473 i z 2020 r. poz. 284), karta zgonu w części przeznaczonej dla potrzeb statystyki publicznej zawiera miejsce zamieszkania zmarłego, w tym okres przebywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na obszarze danej gminy, o ile są znane. Mając na uwadze powyższe, Ministerstwo Zdrowia nie widzi uzasadnienia do wprowadzania zmian w tym zakresie.

Po przeczytaniu odpowiedzi przekonałem się, że w zasadzie wszystko jest w porządku. Że to chyba medycy, którzy zgłaszają swoje wątpliwości żyją w innej rzeczywistości. Że jak w skeczu jednego z kabaretów strona rządowa powtarza jak mantrę: “mamy dobry sejm, wybitnych fachowców, gospodarka idzie do przodu a ludziom żyje się coraz lepiej” i my mamy w to uwierzyć. Nie ustaję w działaniach i jednak będę pytał i być może uzyskam rzetelne odpowiedzi na moje pytania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj