DOŚĆ!!!

2
605

To co wydarzyło się po piątkowej Liście Przebojów w radiowej Trójce nie mieści się w żadnych ramach. Nie jest to już śmieszne, wieje grozą, smutkiem i naprawdę szczytem absurdu. Jest mi tym bardziej przykro, że z publicznym radiem spędziłem większość życia. Oddałem serce, czas i zaangażowanie. Jasne, to była miłość z wzajemnością. Reakcja radiosłuchaczy na to co opowiadałem na antenie, często mnie zaskakiwała. Uśmiechałem się patrząc na zamieszczone cytaty z moich transmisji. Taki radiowy amok. Amokiem było też to, co zaczęło dziać się w mediach publicznych od 2015 roku. Opowiedziałem o tym w wywiadzie, który przeprowadziła ze mną Magda Rigamonti dla Dziennika Gazety Prawnej w maju 2016 roku. Jakie były moje losy po sławetnym wywiadzie? Musiałem odejść. Musiałem odejść, bo nie wyrażam zgody na takie traktowanie publicznego radia. Na zastraszanie, na wymuszanie, na upolitycznienie i w końcu na ośmieszanie. Dziennikarz nie może pracować pod presją strachu, ewentualnych zwolnień czy weryfikacji, musi mieć swobodę działania. Odszedłem, choć ja patriota radiowy, nie wyobrażałem sobie poza radiowego życia. Odnalazłem się w nowej rzeczywistości, dzięki pomocy rodziny i przyjaciół, jestem tu gdzie jestem. Poza radiem, ale z czystym sumieniem. Z szacunkiem dla siebie. Żal i tęsknota za radiem pozostał, ale nie ma możliwości powrotu. Tym bardziej po tym, co wydarzyło się po ostatnim notowaniu LP. Dlatego postanowiłem wystąpić z inicjatywą legislacyjną, by radio publiczne mogło wrócić do swojej roli, do reportaży, do misji publicznej, do rzetelnej informacji. Im dalej będzie polityka, politycy wszystkich opcji, tym lepiej dla radia. Dla jego wiarygodności, kreatywności i słuchalności. Uwierzmy, że radiowcy, specjaliści poradzą sobie ze zrobieniem naprawdę rewelacyjnego radia.

Wyraziłem swoją opinię podczas wywiadu dla Wirtualnej Polski. Zapis konferencji wzywającej do zmiany ustawy medialnej w linku.

2 KOMENTARZE

  1. Dobrze napisane. Napisane przez człowieka, który jak nikt z nas wie co czuje teraz Marek Niedźwiecki. I co czuł, gdy podjął jedyną rozsądną w tej sytuacji decyzję….
    Bardzo mi szkoda Marka, tamtej Trójki, którą wszyscy kochaliśmy i na której się wychowaliśmy muzycznie ( a może nawet nie tylko muzycznie). Szkoda mi tamtego Radia przez duże R.
    Pisze Pan – “radiowcy, specjaliści poradzą sobie ze zrobieniem naprawdę rewelacyjnego radia”.
    Tylko…..Panie Tomaszu, czy my mamy jeszcze w Polsce takich radiowców? Czy ich wszystkich nie potraciliśmy na przestrzeni minionych lat? Od kogo mają się uczyć młodzi? Skoro nie szanujemy “starych”?….

  2. No cóż…znam ten ból i też coś wiem na ten temat. Czułem że do tego dojdzie i nawet głośno to przewidywałem.Myślę że w tej innej “Trójce” było im już bardzo duszno. I tak długo wytrzymali. Dziś podnosimy kolejne larum ale przecież (jak słusznie zauważyłeś) to trwa już od 2015 roku. Jak wiesz ja też, po prawie 34 latach pracy w Radiu (nigdy wcześniej nigdzie indziej nie pracowałem) musiałem odejść, chociaż też nie wyobrażałem sobie życia poza Radiem. Też pozostał mi żal i tęsknota za czymś co było moim “życiem” ale po czasie dziękuję Bogu że mogę żyć z czystym sumieniem i codziennie rano mogę sobie spojrzeć w lustro. To co stało się w ostatnich dniach dowodzi, że Radio też już jest na dnie tego szamba. I tylko dziwię się tym którzy pływają po jego tafli ciągle udając że nic nie śmierdzi.
    ( jak widzisz w moim prywatnym mailu jest “radio”bo po tylu latach nie mogłem inaczej) Pozdrawiam z nadzieją że szambo kiedy zostanie wypompowane. Na Śląsku jest takie powiedzenie że “nima takij ruły coby sie jej nie dało odetkać” ! I tego się trzymajmy. Pozdrawiam serdecznie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj