Z poselską wizytą na Opolszczyźnie.

0
1281

Pracowity poselski poniedziałek. Wizyta na Opolszczyźnie. Wiele razy powtarzałem, że poseł nie może być przywiązany tylko do swojego okręgu. Dlatego też spotykam się z wyborcami w różnych miejscach Polski. Warto jeździć i rozmawiać by poznać jak najszersze ludzkie potrzeby.
Odwiedziłem Dom Pomocy Społecznej w Prudniku. Dyrektor Maciej Staszewski stwarza optymalne warunki dla swoich podopiecznych. 73 pensjonariuszy, 50 osobowy personel, własna kuchnia, jedzenie „jak u mamy”. Bardzo miłe spotkanie, mam zaproszenie na Sylwestra – Pani Halinka (obok mnie na zdjęciu) obchodzi tego dnia urodziny. Kto wie ? Ciszę, spokój, bezpieczeństwo znalazł w tym miejscu i Pan Jan, w którego życiu nie brakowało trudnych momentów. Radością dla Pana Jana był specjalnie przerobiony rower. Dziennie przejeżdżał nim nawet 100 km zbierając różne towary. W DPS w Prudniku potrzebny jest rower stacjonarny by Pan Jan i inni mogli ćwiczyć, rehabilitować się. Pomogę sfinansować ten zakup, wiem, że warto. Jestem absolutnie na TAK.

Z Prudnika szybka podróż do Kędzierzyna-Koźla. Spotkanie z Panią Ewą i Panem Andrzejem. Mają 5 dzieci. Jedno z nich, 15 letni Adam, ciężko choruje na nerwiakowłókniakowatość typu 1, chorobę Recklinghausena. W całym jego ciele tworzą się guzy – nerwowłókniaki – skórne, podskórne, rozlane. Choroba powoduje także zmiany kostne, co prowadzi do kłopotów z poruszaniem, deformacje, glejaki nerwów wzrokowych, co prowadzi do utraty wzroku i życia w ciemności. Atakuje cały organizm i może spowodować powikłania, które niestety kończą się śmiercią. Więcej szczegółów i możliwość wsparcia ▶️▶️▶️▶️ tutaj. Jedna kawa mniej, jedno ciastko mniej, wesprzyjmy Adasia w walce z rzadką chorobą!
Miłe spotkanie z Julią Bolibrzuch i Łukaszem Dąbrowskim. Sportowcy z niepełnosprawnością, z ogromną dla nas inspiracją. Julia gra w badmintona i zdobywa medale w międzynarodowych zawodach. Łukasz po amputacji nogi nie zrezygnował z uprawiania sportu. Jest również badmintonistą, ale i siatkarzem czyli zasuwa tyłkiem po parkiecie. Występuje w reprezentacji Polski, gra w klubie Start Wrocław, trenuje w Gliwicach, bo w Kędzierzynie-Koźlu nie ma chętnych do stworzenia drużyny amp siatkarzy. Namawiam do dołączenia do Łukasza, mogą to także zrobić osoby sprawne, bo w rozgrywkach krajowych, w zespole może występować ich dwóch.
W Domu Kultury były i inne rozmowy, o sporcie, dziennikarskiej pracy, także i o polityce. Uwielbiam takie pogaduchy. Była i opowieść o „Godzio, Godzio”. Kto był to wie, kto czytał moja książkę tym bardziej. Rewelacyjny wieczór, Agacie Lice wielkie dzięki za zaproszenie, Oli Pawlik za stworzenie niezwykłej atmosfery. Zaskoczyła mnie ekipa Polska 2050 ze Śląska – Żaneta Pilorz i Janusz Mendera – jedni z najbardziej pozytywnie zwariowanych, jakich spotkałem w ostatnich miesiącach. Już tęsknię za Wami‼️