Sędzia delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości. Na kierowniczym stanowisku. Do końca 2027 roku. Od miesięcy nie orzeka w sądzie. Blokuje sędziowski etat. W związku z ukończeniem 65 roku życia zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa o zgodę na dalsze pełnienie służby sędziowskiej. Ale przecież nie orzeka! W ministerstwie może pracować jako sędzia w stanie spoczynku! Po co blokować etat w sądzie, kiedy brakuje orzeczników. Byłem przeciw, ale poprosiłem świetnego konstytucjonalistę o opinię prawną. Wynika z niej jednoznacznie, że ustawowy warunek – interes wymiaru sprawiedliwości lub ważny interes społeczny – nie przemawia za wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego. Utwierdziłem się w przekonaniu, że zajmować to stanowisko należy w sądzie, a nie w ministerialnym gabinecie. Tam można być sędzią w stanie spoczynku. KRS wyraziła jednak zgodę sędziemu. Moim zdaniem to błędna decyzja. Nowa Rada miała być inna. Ciągle wierzę, że tak będzie. Te same zasady powinny obowiązywać każdego sędziego. Bez wyjątków, nawet dla byłego wiceprzewodniczącego KRS, byłego szefa jej biura, a dzisiaj bliskiego współpracownika ministra. Opinia prawna i moje wystąpienie na posiedzeniu Rady ⬇️
P.S. Ze zdziwieniem przyjąłem fakt, że głosowali w tej sprawie również bliscy znajomi sędziego. A miało być inaczej…

